niedziela, 5 marca 2017

Testujemy NOZITIX z Agencją Gordo

W styczniu Agencja Gordo prowadziła nabór do testów na swoim profilu fb. Informowałam o nim na moim fp bloga;)


Po ponad miesiącu oczekiwań
od zgłoszenia się do testów dostaliśmy świetną wiadomość. Mianowicie paczka od Agencji Gordo została nadana kurierem DPD do nas :)


Agencja ta prowadziła nabór do testowania "czegoś dla noska". Czego dokładnie?? To było niespodzianką do samego otrzymania przesyłki.

Wybór 150 Liderek Opinii był na pewno bardzo trudny, ponieważ zgłoszeń było bardzo dużo. Ale na szczęście nam się udało:)

Przesyłka dotarła w czwartek pod wieczór. Cała moja trójeczka pociech była bardzo zaciekawiona co to przyszło.


Pierwsze co to była zabawa folią bąbelkową, którą Agencja Gordo solidnie zabezpieczyła paczkę na czas podróży.

Następnie pudełeczko, które mnie zauroczyło na pewno przyda się do przechowywania skarbów moich pociech:)



Ale do rzeczy... W paczuszcze otrzymaliśmy;
* Piękny list powitalny dla mnie jako Liderki Opinii kampani NOZITIX podpisany własnoręcznie moim imieniem.i nazwiskiem na kopercie oraz nagłówek w liście "Droga Izabelo..."


* 3 x spray do nosa NOZITIX, w tym jeden dla mnie i dwa dla znajomych :)



* 6 sztuk ulotek super pachnących (aż noski odtyka),w których jest dokładnie opisane dlaczego zmysł węchu jest tak ważny, oraz najważniejsze informacje o NOZITIX



* 3 sztuki kieliszków... Nie, nie do picia czegokolwiek, nie do lekarstw a na przeprowadzenie testu, by zobaczyć jak spray ładnie osiada na ściankach gładkich nie spływając po nich. Test ten mogę przeprowadzić zarówno ja jak i moi znajomi, którzy otrzymają ode mnie spray NOZITIX

* 1 opakowanie chusteczek nawilżonych balsamem z misiem na opakowaniu



* 1 ogrzewacz Mały Noziś - sówka, która ma za zadanie ogrzać zmarznięte rączki naszego maluszka




* 1 kolorowanka, która ma za zadanie odwrócić uwagę maluszka od choroby , rozbudzić wyobraźnię i dostarczyć zabawy :)

Spray do nosa NOZITIX od grupa Adamed polecany jest na 
* infekcje nosa o podłożu wirusowym, bakteryjnym i alergicznym
* suchość i podrażnienie błony śluzowej nosa
* katar
* nieżyt i stan zapalny nosa

Co bardzo mnie zaciekawiło a i spodobało się jest on dla dzieci od 3go roku życia jak i również dla dorosłych;) Dzięki naturalnym składnikom może być uzywany nawet 14 dni.

Opakowanie zawiera 200 pojedynczych dawek, które można wykorzystać przed upływem 6 miesięcy od pierwszego użycia. Więc 1 opakowanie powinno wystarczyć na cały sezon :)

Spray doszedł do nas w sam raz na sezon katarowy.. 
Jako pierwsze w ruch poszły kolorowanka i sówka. Sówka bardzo zainteresowała Krzysia a kolorowankę obkupili w trzech ;) 
Najpierw zrobiliśmy test na kieliszku. Test wyszedł pozytywnie - cała zawartość spray'u wpuszczonego do kieliszka została na jego ściankach, nie spłynęła.


Przed spaniem zaczęliśmy testowanie spray'u NOZITIX. Najpierw oczyszczenie noska chusteczkami z misiem a potem aplikacja. Starsi synowie bez problemu dali sobie zaaplikować, młodszy troszkę się wahał ale kiedy pokazałam mu na rączce jak krótko robi psik od razu dał sobie psiknąć do noska. I ja też sobie psiknęłam ;)  Nie było problemów z wytrzymaniem dzieci przy aplikowaniu , ponieważ dzięki tiksotropowej mocy to tylko jedna dawka do jednej dziurki. Te właściwości wyrobu pozwalają na dokładne jego rozprowadzenie na błonie śluzowej oraz wydłużają czas kontaktu preparatu z powierzchnią śluzówki.  Wczesniej przy aplikacji wody morskiej, kiedy trwało to ok 3 sekund uciekali. Teraz wytrzymali bo to tylko jeden "psik".Aplikator umożliwia jej równomierne rozproszenie w miejscu podania i utworzenie cienkiego filmu ochronnego na bazie olejowej. Spray nie wypłynął z noska jak to było zawsze przy wodzie morskiej. Cała trójka była zadowolona z pierwszej aplikacji spray'u ponieważ nic im nie spłynęło do gardła. Niestety mi spłynęło, widocznie za wysoko głowę trzymam ;) ;) ;) ale na szczęście spray smak ma słodki więc nie było to jakoś bardzo uciążliwe. Zapach spray'u lekko miętowo eukaliptusowy spodobał się zarówno mi jak i dzieciom. Spray NOZITIX posiada dodatkowo witaminę E, pełni ona rolę przeciwutleniacza, która chroni błony komórkowe przed uszkodzeniem oraz wspomaga gojenie ran. Eteryczny olej miętowy i kwas glicyryzynowy mają dodatkowe działania ściągające i obkurczające na śluzówkę nosa.

Spacer z sówką już za nami, ogrzewacz przydał się bardzo i już gotowy jest do dalszego użytku.



Spray'e i pierwsze ulotki już rozdane znajomym mamom.. Teraz tylko czekamy na ich opinię;)